piątek, 20 grudnia 2013

Hej !!!

       Święta tuż, tuż. Dziś był ostatni dzień w szkole i przerwa świąteczna na reszcie już się zaczęła... Czekałam na nią bardzo bardzo dłuuuugo... Męczyły mnie te sprawdziany kartkówki, a przede wszystkim wstawanie rano do szkoły, tego najbardziej nie lubię, a przez ostatnie 2 tygodnie nic mi się nie chciało kompletnie nic... Najbardziej nie chciało mi się uczyć, odkładałam to na później... A potem siedziałam do 1 w nocy nad książkami, próbując cokolwiek się nauczyć... Ale i tak nic mi do głowy nie wchodziło... Byłam też załamana tym, że mam zagrożenie z geografii, tak, tak mam to zagrożenie... Ale naprawdę u mnie w klasie jest 23 osoby, a połowa z tego ma zagrożenia... Pewnie myślicie, że my kompletnie się nie uczymy... A tak nie jest, ja, nie wiem jak inni,ale ja próbuje się nauczyć na takie możliwości na jakie potrafię, a wiem że stać mnie na dobre oceny, ale nie mogę ponieważ ostatnio mamy problemy z nauczycielem od geografii (nie będę wymieniać nazwisk). Większość klasy i również i ja uważamy, że ten typ nie potrafi uczyć, mianowicie jego prowadzenie lekcji wygląda tak: mówi albo na całkiem inne tematy, albo mówi tylko do osób które siedzą z przodu... Ja siedzę z tyłu i nic tam nie słychać... Jest mnóstwo innych i o wiele wiele gorszych powodów od tych które wymieniłam, ale nie będę teraz o nich pisać, bo nie chce popsuć sobie humoru ;) Dziś w szkole było baardzo miło, mieliśmy wigilię klasową, na którą każdy starał się coś przygotować, ja z moja koleżanką przygotowałyśmy pierniczki, było ich strasznie dużo, ale mojej klasie posmakowały bo zostało naprawdę mało, spodziewałyśmy się, że zostanie ich dużo więcej, ale to dobrze, ze je zjedli :) Na wigilii było bardzo rodzinnie, wszyscy byli dla siebie mili, nie było żadnych kłótni... 
Bardzo jestem przywiązana do mojej klasy, jesteśmy razem od przedszkola, niektórzy od 3 klasy, a niektórzy od 4 i nadal jesteśmy razem w gimnazjum ;) Cieszę się, że nas nie rozdzielili, ale nie mogę sobie wyobrazić tego, jak się rozejdziemy do innych szkół po gimnazjum... Będę strasznie tęsknić... Ale mam nadzieje, że nasze kontakty się nie urwą...  Dostałam też dzisiaj 6 z fizyki za kartkówkę, byłam straaasznie zdziwiona, a za razem szczęśliwa, ciesze się, że coś mi się udaje :)) Za niedługo też sylwester, nie mogę się już doczekać, bardzo się ciesze, że spędzę go z moimi przyjaciółmi <3 ...Ale się opisałam ;)

Życzę wam WESOŁYCH ŚWIĄT I UDANEGO SYLWESTRA !!!








środa, 18 grudnia 2013

Mój początek

Mój początek ...







A więc tak, mam na imię Edyta. Jestem 13-letnią dziewczyna, która mieszka w Polsce. Od dłuższego czasu planowałam założyć bloga. Jednak nie byłam co do tego przekonana, jednak z czasem to się zmieniło. Przełamałam tą barierę i w końcu założyłam bloga. Chcę, żeby ten blog był częścią mojego życia, chcę tutaj pisać przede wszystkim o moim życiu... Moje życie jest 'właśnie jakie one jest?', Nie umiem znaleźć takiego słowa, które idealnie określało by to jak ja żyje... Jestem szczęśliwa z tego co osiągnęłam, z tego co posiadam czyli rodzinę, przyjaciół, życie... Dużo razy przechodziła mi przez głowę myśl 'dlaczego moje życie jest takie nudne, takie normalne, nie chce tak żyć'. Chce spełniać swoje marzenia, choć niektóre są nie możliwe i tak będę o nie walczy i wy też powinniście... Wracając do tematu odnoszącego się szczęścia... Dziś uświadomiłam sobie jak bardzo jest dla mnie ważna OSOBA, która tak naprawdę jest dla mnie wszystkim... Fajnie czuć, że ma się dla kogo żyć... Że jednak istnieją ludzie, którzy Cie potrzebuja...